Dołącz do naszego profilu na Facebooku!

CopywritingMarketing

Psychologia kolorów, czyli jak wpływać na reakcje odbiorców

Kolor od zawsze kształtował tożsamość zbiorową, pobudzając grupową wyobraźnię. Pomarańczowa rewolucja, białe kołnierzyki, czarne koszule przeszły do historii. Dzisiaj na polu bitwy o klienta i jego uwagę istotnym narzędziem stała się psychologia kolorów. Klienci kupują na podstawie uczuć, jakie budzi w nich dana marka, a odpowiednio dobrane barwy mogą to uczucie spotęgować lub osłabić, wywołując zarówno szczęście, jak i złość, zdenerwowanie. Kolor odgrywa kluczową rolę we wszystkich naszych doświadczeniach wizualnych. Angażuje i informuje. Jeśli chcecie uzbroić się w kolor, warto wiedzieć, co oznacza i jak go stosować.

Kolory mówią. Właściwie mówiły od zawsze. Szczególne znaczenie i sens przypisywano im od czasów, gdy każde działanie człowieka wpisane było w boski zamysł i zależało od łaskawości panów wszechświata. W starożytnym Egipcie w sposób szczególny traktowano barwy słońca, uważając, że pochodzą od Boga. W dorzeczu rzeki Huang He za czasów panowania synów niebios w kolor złoty wpisana była wyjątkowość godna jedynie cesarza. Rzymianie władzę i przywileje zamknęli w czerwieni, a Grecy do dzisiaj związani są z kolorem, który ich tworzy i otacza – kolorem morza i nieba.

Minęły wieki, dawni bogowie zamieszkali w książkach, człowiek planuje skolonizować Marsa, sztuczna inteligencja naprawia pocięty 300 lat temu obraz Rembrandta, a kolory nadal mówią. Choć nie zawsze wiemy, co chcą nam przekazać, podświadomie odpowiadamy konkretnymi działaniami.

O tym, że kolory ciepłe pobudzają i aktywizują, wie każdy lub prawie każdy. Zimnym barwom przypisujemy wytchnienie i chłód. Wystarczy przypomnieć sobie, jak kiedyś malowano ściany w mieszkaniach, biurach i salach szkolnych.

Wiele tęgich umysłów nie tylko zbadało sprawę, ale i czerpie z tych odkryć do dzisiaj. Jednak palmę pierwszeństwa dumnie dzierży marketing, który psychologię kolorów od praktycznej strony opanował do perfekcji i bezbłędnie wyposaża marki w broń, która jest nie do przecenienia. Jej siła rażenia nigdy nie jest 100%, gdyż postrzeganie kolorów jest ściśle związane z indywidualnymi doświadczeniami i wspomnieniami, różnicami kulturowymi, wychowaniem, kontekstem oraz osobistymi preferencjami. Jednak w ogólnym rozrachunku perspektywa oddziaływania kolorów na emocje odbiorców jest wystarczająco atrakcyjna, by nie lekceważyć tego narzędzia.

Tylko 90 sekund!

Jeśli ktoś sądzi, że psychologia kolorów, a ponadto przypisywanie ich do płci, to wręcz ocieranie się o stereotypizację, to niestety jest w dużym błędzie. Badania przeprowadzone przez Institute for Color Research pokazują, że ludzie dokonują podświadomego osądu na temat osoby, środowiska i produktu w ciągu 90 sekund od pierwszego kontaktu. Zaledwie półtorej minuty wystarczy potencjalnemu klientowi na podjęcie decyzji o zakupie określonego produktu.  Na dodatek od 62 do 90% tej oceny oparte jest na samym kolorze. Naukowcy z Uniwersytetu Loyola również dołożyli swoją cegiełkę do badań i twierdzą, że kolor zwiększa rozpoznawalność marki o 80%. Gdybyśmy nadal mieli wątpliwości odnośnie mocy kolorów, to warto poczytać badania przeprowadzone przez Seoul International Color Expo, z których wynika, że dla 84,7% – z 92% respondentów przywiązujących największą wagę do warstwy wizualnej przy zakupach – kolor stanowi ponad połowę spośród różnych czynników istotnych przy wyborze produktu. Liczby mówią same za siebie. Co zatem chcą powiedzieć kolory?

 Czerwony ma w sobie dzikość i wzywa do akcji

Czerwony to kolor pasji i siły. Nierozerwalnie związany z miłością i namiętnością. Budzi pożądanie i apetyt. Naukowcy udowodnili, że zwiększa metabolizm. W tym momencie wystarczy przypomnieć sobie naszą reakcję choćby na czerwone jabłko. Odbieramy je jako coś soczystego i od razu mamy ochotę zjeść. Wszystko przez przyspieszone bicie serca i pobudzoną przez czerwień wyobraźnię. O naszych reakcjach doskonale wiedzą największe marki zajmujące się sprzedażą żywności – Coca-Cola, McDonald’s i KFC. Co prawda jeden z wymienionych żywieniowych gigantów, którego restauracje na całym świecie odwiedza dziennie 69 000 000 klientów, zwrócił się również w stronę koloru zielonego, ale to także nie bez przyczyny i nadal w temacie jedzenia. Chodziło o podkreślenie proekologicznego zaangażowania firmy, troskę o środowisko naturalne. Dodatkowo zieleń wzmacnia poczucie wiarygodności, ale o tym przeczytacie przy okazji psychologicznego wgryzania się w kolor zielony. 

Czerwień kojarzy się z wojną, rewolucją i agresją (kierowcy wybierający czerwone Ferrari mają większe skłonności do szybszej i bardziej agresywnej jazdy). Przypisana jest do komfortu i zaufania, fascynacji, zaciekawienia, chęci rywalizacji i pragnienia wrażeń. Sprawia, że szybciej podejmujemy decyzje, bo i krew w nas szybciej płynie. Po czerwone motywy sięgają producenci sprzętów sportowych (The North Face, Marmot) i gier komputerowych (Nintendo), napojów energetycznych (Red Bull). Jako że kolor ten wywołuje największe emocje, często używany jest do podkreślania ważnych informacji, takich jak promocje, nowości, wyprzedaże. Można spotkać go na stronach restauracji, produktów lub sklepów spożywczych (Biedronka), odzieży (Levi’s, H&M, Big Star), zabawek dla dzieci (Lego). YouTube, Triumph, Mitsubishi, Trefl, Vodafone, Media Markt również mają czerwone logotypy.    

Zielony to kolor Ziemi

Kolor zielony intuicyjnie kojarzy się z naturą, zdrowiem, życiem. Koi nerwy, obniża poziom stresu, sprzyja koncentracji. Budzi skojarzenia z urodzajem, rozwojem, wzrostem, poczuciem harmonii i bezpieczeństwa (sygnalizacja świetlna). Idealnie sprawdza się w produktach ekologicznych, medycznych i bankowości. Wzmacnia poczucie wiarygodności. Łączy się z prestiżem i spełnieniem. Wiele firm wykorzystuje go, by wywołać skojarzenia z troską o środowisko. Znakomicie sprawdza się w przypadku produktów naturalnych, działań na rzecz zrównoważonego rozwoju i marek outdoorowych. Do słynnych zielonych logotypów można zaliczyć Heinekena, Greenpeace, Starbucksa, Animal Planet, Androida, Tymbarka, BNP Paribas, Spotify, BP, Deichmanna, Sony Ericssona, Garniera, Pampersa, Coccodrillo, Ziaję, Naturę i Farmonę.

Niebieski kojący jak patrzenie w niebo

Kolor niebieski nie tylko uspokaja, ale i – a może przede wszystkim – wzbudza zaufanie, kojarzy się z rzetelnością. To najczęściej stosowany kolor w marketingu. Zapewne dlatego, że odbierany jest jako neutralny. Szczególnie upodobany przez marki związane z technologiami. Nikomu nie trzeba przedstawiać NASA, Facebooka, Twittera, WordPressa, Samsunga, IBM, Dell i HP. Reprezentuje takie cechy, jak stabilizacja, lojalność, prawda i mądrość, dlatego jest jednym z pierwszych wyborów banków i agencji ubezpieczeniowych (Bank Pekao, City Bank, PZU, Warta). Stawiający na bezpieczeństwo, zapewniający o możliwości zaufania producenci samochodów również kochają niebieski. Wystarczy przypomnieć sobie branding Volkswagena, Peugeota czy też Forda. Ze względu na naturalne skojarzenia z niebem i wodą nie można zapomnieć o markach związanych z żywiołami. Idealnie sprawdza się przy promowaniu produktów linii lotniczych, wód mineralnych, filtrów wodnych i środków czystości (LOT, Ryanair, Kropla Beskidu, Żywiec Zdrój, Nałęczowianka, Jurajska, Dafi, Dove).

Żółty bije na alarm

Choć żółty odbierany jest jako wesoły, ciepły, kojarzący się ze słońcem, optymizmem i zabawą, a nawet bogactwem przez naturalne skojarzenie ze złotem, to jednak kolor najbardziej kontrowersyjny z całego widzialnego spektrum. Ciemniejsza strona jego natury może wywoływać uczucie gniewu i frustracji, a ponadto niepokoju. Budzi również skojarzenia z agresją. Dwoistość żółtego doskonale sprawdza się do sygnalizowania ostrzeżenia – i tutaj należy wspomnieć o znakach drogowych – a także przyciągania wzroku widzów w reklamie. Ponadto żółty bardzo pobudza pracę naszego umysłu, więc kolor ołówków nie powinien już zastanawiać. Odpowiednio wykorzystany może stanowić niezwykle skuteczną broń w walce o klienta. Najlepszym polem eksploatacji będą działania związane z podkreśleniem unikatowych cech produktu, oferty, promocji ograniczonej czasowo lub po prostu zachętą do kontaktu.  Żółty bardzo chętnie wykorzystywany jest przez restauracje (Sphinx) i biura podróży (Rainbow, Neckermann). Ponownie warto wspomnieć o McDonalds, który, łącząc czerwony i żółty, stworzył istną mieszankę wybuchową, podkręcającą apetyt i budzącą pozytywne konotacje. Podobny efekt osiągnęła sieć sklepów Biedronka. Dyskonty przywołują dobre skojarzenia i zapadają w pamięć. Żółte elementy znajdziemy w logotypach Subwaya, Burger Kinga i wielu pizzerii. Żółć dominuje w logo Ferrari, sprawiając, że marka kojarzy się z odwagą, a ponadto luksusem. Żółty doskonale sprawdza się w identyfikacji marek, które kierują swoje produkty do młodych odbiorców, bowiem pobudza kreatywność. Wystarczy choćby wspomnieć o Snapchacie – aplikacji, która biła rekordy popularności wśród młodzieży. InPost, Onet, Shell także kojarzymy z barwą żółtą.

Pomarańczowy wywołuje pośpiech

Jako że kolor pomarańczowy powstaje z połączenia czerwieni i żółci, w naturalny sposób przejął cechy energii i radości. Nie ma jednak w sobie intensywności tych barw. Ma silny związek z rozrywką, zabawą, witalnością i młodością, ale pobudza w mniejszym stopniu. Przejął nieco agresji czerwieni i niepokoju koloru żółtego, więc może być utożsamiany z niebezpieczeństwem. W naturze ciepłe barwy, a niewątpliwie jest nią pomarańcz, ostrzegają przed zagrożeniem i chronią przed potencjalną i brutalną konsumpcją na miejscu. To uczucie wytężenia zmysłów i jednoczesnego skupienia powoduje, że mózg natychmiast podejmuje decyzje o działaniu. Tam, gdzie liczy się szybkość reakcji czy też w ogóle akcja, tam króluje pomarańczowy. Doskonale wie o tym i namiętnie z tego korzysta Allegro, które w pomarańczowej szacie utrzymuje nie tylko logotyp, ale również przyciski angażujące kupującego. Przyciski Call to Action na stronie Amazona również są pomarańczowe. Barwa pomarańczowa idealnie łączy się z emocjami, działaniem i entuzjazmem, jest interpretowana jako solidna, wytrzymała, pełna życia, dlatego energiczny kolor idealnie pasuje do Fanty, Orange, Nickelodeona, Harleya-Davidsona, Dunkin’ Donuts, OBI, pyszne.pl czy też CCC.

Fioletowy jak z edycji limitowanej

Chcąc być unikatowym, postaw na kolor fioletowy. Pobudza on tę część mózgu, która jest odpowiedzialna za wyobraźnię i rozwiązywanie problemów. Fiolet odbierany jest jako kreatywny. Uznaje się go za przejaw oryginalności, a nawet ekstrawagancji (wykorzystywany w marketingu politycznym przez partię Wiosna).

Od wieków przysługiwał tylko monarchom, biskupom i uczonym. Mogli go nosić jedynie najważniejsi i najbogatsi ludzie w kraju (był trudny do zdobycia; aby stworzyć fioletowy materiał, trzeba było wykorzystać określone gatunki ślimaków morskich). Fioletowej barwie przypisujemy skojarzenia z luksusem, szlachetnością, prestiżem, ekskluzywnością i duchowością. Kolor kojarzony jest z produktami drogimi, nie zawsze skierowanymi do szerokiego odbiorcy. Barwę fioletową uzyskujemy poprzez połączenie niebieskiego i czerwonego, dlatego zawiera ona w sobie właściwości obu kolorów. Skutecznie przyciąga zwłaszcza uwagę dzieci, dlatego tak bardzo ukochali ją sobie Milka i Cadbury. Kobiety preferują mniej nasyconą wersję tego koloru (kobieca.eu). Godnie reprezentuje firmy związane z rozwojem i technologią (Yahoo, Play). Przypisany jest do magii i tajemnicy. To wystarczy, by powiązać go z najbardziej tajemniczymi zwierzętami. W końcu Twój kot kupowałby Whiskas.

„Dziewczyński” róż

Różowy w naszej kulturze kojarzy się z kolorem kobiecym, choć jeszcze po II wojnie światowej był kolorem związanym z chłopcami. Wówczas rolę koloru dziewczęcego pełnił jasnoniebieski. Zmiana w postrzeganiu kolorów nastąpiła w latach 70. ubiegłego wieku. Różowy budzi skojarzenia z życzliwością, współczuciem, wrażliwością, czułością i miękkością. Barwa związana jest z romantycznością i miłością, a także radością i niewinnością.  Powstaje poprzez połączenie czerwieni z bielą, dlatego ma właściwości obu tych barw. Mocno nasycony róż działa ostrzegawczo, a jaśniejszy uspokajająco. Róż doskonale sprawdza się przy promowaniu produktów przeznaczonych dla dzieci, związanych ze strefą macierzyństwa, a ponadto usługami kosmetycznymi. Używają go takie firmy, jak Barbie, Hebe, Limango, Ania Kruk, Victoria’s Secret. Róż w swojej identyfikacji wykorzystały też marki T-Mobile, Wizz, Cosmopolitan.

Biel – elegancja i czystość

Czystość, niewinność, szlachetność – tak od wieków postrzegamy biel. Nie trzeba zatem wyjaśniać koloru klasycznej sukni ślubnej. Kulturowo to kolor dobra (anioły), jednak wiele zależy od szerokości geograficznej. Wschodnie kultury łączą go ze smutkiem i noszą na pogrzebach. Kolor kojarzony z elegancją i otwartością nadaje marce profesjonalnego charakteru. Czysta biel w świadomości odbiorców to luksus i solidność. W wersji sterylnej, jako pojedynczy kolor, jest stosowana przez producentów kosmetyków, środków czystości, produktów higienicznych i leków. Przeciwwaga dla czerni, która pozwala uzyskać wrażenie balansu. Marki korzystające z nasyconej czerni prawie zawsze ciężar ten neutralizują bielą. Często występuje w połączeniach z czerwienią, błękitem i zielenią, a wszystko po to, by wyeliminować możliwość odbioru barwy jako zimnej, jałowej i mdłej. Mistrzem zastosowania bieli w promocji marki jest firma Apple. Minimalizm w wersji biało-czarnej (opakowania) jest charakterystyczny dla Panasonica. Myśląc o bieli w marketingu, nie można nie wspomnieć o firmie Adidas, Cotton, Whirlpool.

Czarny dodaje prestiżu

Czarny to nie kolor, to siła. A to stwierdzenie nie ma nic wspólnego z promowaniem działań firmy FoodCare, producentów Tiger Black Energy Drink. Mimo że pierwsze skojarzenia z czernią to śmierć i żałoba, a drugie – zło i bunt (w kulturze Indian czerń jest symbolem dobra), w świecie marketingu kolor ten jest odbierany pozytywnie i kojarzy się z luksusem, ponadczasową i wyszukaną elegancją. Nie bez przyczyny dominuje w kolorystyce oficjalnych ubrań, zakładanych na specjalne okazje. Chętnie wykorzystywany przez producentów garniturów i zegarków, luksusowych samochodów, ekskluzywnej odzieży i generalnie wszystkiego, co drogie. Tajemniczy kolor indywidualistów utożsamiany jest również z wysoką inteligencją, w związku z tym budzi szacunek. Kojarzy się z profesjonalizmem, powagą i pewnością siebie. Wykorzystując ten kolor w reklamie swojej firmy, informujemy o wysokiej jakości naszych produktów, usług. Czerń to klasyka, więc marka związana z tym kolorem jawi się jako stawiająca na sprawdzone i skuteczne rozwiązania. Czerni używają Sony, Puma, Empik, Chanel, Yves Saint Laurent, Karl Lagerfeld, Ryłko, Nike, Jack Daniel’s, Mercedes-Benz, Jaguar.

Wszyscy lubimy niebieski!

Kolory nie komunikują w sposób jednoznaczny, a dodatkowo na ich odbiór składa się wiele czynników natury osobistej. Jak wybrać te najbardziej właściwie dla danego rodzaju branży czy grupy docelowej? Pomocne może okazać się badanie preferencji kolorów przeprowadzone w 2003 roku przez Joe Hallocka na grupie respondentów z 22 krajów, co jest szalenie istotne, bowiem mimo odmiennych kultur badane osoby wskazywały podobne upodobania kolorystyczne, co może nas utwierdzać w przekonaniu, że któraś z cech danego koloru jest wiodąca i wznosząca się ponad wszelkie bariery.

Ulubione kolory kobiet to niebieski (35%), fioletowy (23%) i zielony (14%). Różowy jest dopiero na 9 miejscu! Mężczyźni preferują niebieski (57%), zielony (14%) i czarny (9%).

Najmniejszą sympatią kobiet cieszą się pomarańczowy (33%), brązowy (20%) i szary (17%). Mężczyźni nie lubią brązowego (27%), pomarańczowego (22%) i fioletowego (22%).

Dwa najbardziej lubiane przez Polaków kolory to niebieski (35%) i zielony (24%). Tak wynika z raportu Instytutu Badań Opinii i Rynku i potwierdza, że preferencje Polaków nie odbiegają od tych, jakie wskazali respondenci Hallocka.

Ludzie lubią kolory lubianych rzeczy

Psychologowie Stephen Palmer i Karen Schloss z UC Berkeley w 2010 roku przeprowadzili badania, które wykazały, że preferencje kolorystyczne w dorosłym życiu są bardzo mocno kształtowane przez doświadczenia z dzieciństwa. Ukochana zabawka w niebieskim kolorze sprawia, że osoba dorosła właśnie tę barwę uznaje za swoją ulubioną, więc w przyszłości będzie wybierać podobne przedmioty w tym samym kolorze.

Kolorystyczna pułapka

W kwestii kolorów na stronie internetowej nie ma czy też nie powinno być przypadkowości. Szata kolorystyczna ma duży wpływ na reakcję odbiorców i ich opinie na temat naszego produktu, usług. Za pomocą koloru możemy wzmocnić zaufanie, zainspirować, wywołać uczucie spokoju lub ekscytacji i tym samym przyczynić się do wzmocnienia naszych celów komunikacyjnych.

Sprawa nieco komplikuje się, gdy nasze działania mają trafić do klientów międzynarodowych, bowiem wychowanie i tło kulturowe mogą sprawić, że dana rzecz wywoła skrajne reakcje. Coś, co kojarzy się ze szczęściem w jednym państwie, w innym może być odbierane jako przygnębiające. Czerwień, która w Afryce jest kolorem żałobnym, w Chinach kojarzy się ze szczęściem. Niebieski, związany na ogół z zaufaniem, pokojem, uczciwością, w Iranie oznacza żałobę, a w hinduizmie łączony jest z płodnością i wojną. W Indiach żałoba jest biała, a w kulturze Indian czerń nacechowana jest pozytywnie.

Kolor dla przycisku akcji

Nie można jednoznacznie określić, jaki kolor generuje największą konwersję. Wiele zależy od koloru strony internetowej. Badania pokazują, że lepiej rozpoznajemy przedmiot, tekst lub obraz, gdy zdecydowanie różni się od otoczenia, a zatem przycisk akcji musi odbijać się od tła i być dobrze widoczny. Generalnie ciepłe kolory, jak czerwony, pomarańczowy i żółty, znakomicie przyciągają wzrok i skutecznie podkreślają najważniejsze informacje. Allegro, Empik, Alibaba, Amazon stawiają na różne odcienie pomarańczowego i żółtego w swoich CTA. W Agito, Oleole znajdziemy zieleń, z kolei czerwień w Morele, Mall, Redcoon i Neo24.

Kolor dla nawigacji sklepu (np. ścieżka kategorii)

Najczęściej wybieranym kolorem jest szary, który wydaje się dobry ze względu na uniwersalność stosowania i dobrą kompatybilność z innymi kolorami. Inne popularne kolory do tego typu działań to niebieski, czerwony i czarny.

Pozostałe elementy sklepu

Trzeci najczęściej występujący kolor na stronie jest trudny do określenia. O ile w Niemczech, Wielkiej Brytanii i Francji są to czerwień i pomarańcz, o tyle w Polsce trudno wskazać dominujący kolor. Generalnie należy trzymać się jednej zasady: elementy wiodące powinny być podkreślone kolorami spokojnymi i stonowanymi; te jaskrawe, intensywne służą do wyróżniania najważniejszych elementów. By zwiększyć czytelność przekazu, warto postawić na kontrastujące kolory. Znakomicie sprawdzają się duety czerń-biel, czerwień-zieleń, błękit-pomarańcz, żółć-fiolet.

60-30-10 i koło barw, czyli rzecz o łączeniu kolorów

W przypadku stron internetowych, sklepów online lub aplikacji pojedynczy kolor raczej nie ma racji bytu. Konieczne jest zestawienie barw, które do siebie pasują i w całości tworzą spójność marki. W tym momencie zapewne wiele osób przypomniało sobie słynny cytat z „Seksmisji”: Ciemność, widzę ciemność, ciemność widzę. Nikt nie obiecywał, że będzie łatwo i nie pod górkę. Można jednak nieco uprościć sprawę, korzystając ze sprawdzonego przez projektantów wnętrz rozwiązania. Chodzi o zasadę użycia kolorów 60-30-10, która pomaga tworzyć schematy kolorystyczne. Głosi, że 60% powinien zajmować kolor dominujący, 30% kolor wtórny, a 10% kolor akcentujący. Prawda, że proste?

Możemy również skorzystać z koła barw i zasad, które nim rządzą. Koło stanowi podstawowe narzędzie doboru kolorów, ale można je wykorzystać nie tylko do wyboru konkretnego odcienia, ale również sprawdzenia, które kolory będą ze sobą współgrać. W podstawowej wersji składa się z sześciu barw: żółtej, czerwonej i niebieskiej (barwy podstawowe) oraz pomarańczowej, fioletowej i zielonej (barwy komplementarne).

źródło:lakiernictwo.net

Zasada komplementarności – wybieramy dwa kolory leżące dokładnie naprzeciwko siebie (dominujący i dopełniający), by uzyskać połączenie bardzo kontrastowe, nadające się do odważnych, nowoczesnych projektów.

Zasada triady – wybieramy trzy kolory oddalone od siebie na kole kolorów o 120 stopni. Odcienie te dość dobrze ze sobą harmonizują, dlatego pozwalają na uzyskanie żywego efektu bez popadania w kontrasty.

Zasada analogii – dobieramy barwy leżące obok siebie. W zależności od liczby dostępnych kombinacji do tej grupy będą zaliczać się 2, 3 lub 5 sąsiadujących ze sobą kolorów. Kolory analogiczne dają poczucie harmonii, bowiem są to zazwyczaj kolory występujące obok siebie w naturze.

Zasada podzielonej komplementarności – polega na wyborze jednego koloru dominującego, który następnie jest uzupełniany dwoma kolorami znajdującymi się w sąsiedztwie koloru dopełniającego. W ten sposób uzyskamy paletę barw, która nie będzie aż tak intensywna, jak w przypadku zastosowania reguły komplementarności, ale nadal pozwoli na uzyskanie wyraźnego efektu.

Zasada doboru monochromatycznego – wybieramy odcienie jednego koloru, leżące na jednej linii biegnącej od centrum koła do jego brzegu.

Pierwszy „wykres kołowy kolorów” został zaprojektowany przez Izaaka Newtona
w 1666 r.

Polecane narzędzia do doboru kolorów

•    Adobe Color https://color.adobe.com/pl/create/color-wheel

•    Color Hunter http://www.colorhunter.com/

•    Sessions https://www.sessions.edu/color-calculator/

W reklamie i marketingu nie ma koloru idealnego. Za to pewne jest, że słaby design strony internetowej i trudna nawigacja to dwa główne czynniki rezygnacji z zakupów. Warto zatem testować przyjęte rozwiązania i szukać najlepszej opcji dla reprezentowanej przez siebie branży, pamiętając o tym, że identyfikacja wizerunkowa firmy (logo, wizytówki, papier firmowy, itp.), produkowane materiały reklamowe i strona internetowa powinny być spójne, mówić jednym kolorem czy też jednym zestawem kolorów, który uznaliśmy za najbardziej odpowiedni do wzbudzania uczuć klientów.

Powiązane tematy
BiznesMarketingStrategia

FEEDBACK. DAJESZ? BIERZESZ? POTRZEBUJESZ!

Copywriting

ePisanie dla opornych - 5 Prostych i kreatywnych sposobów, aby wreszcie napisać... cokolwiek

CopywritingStrategiaŻycie

Czy twoja krew jest wystarczająco natleniona? Twój smartwatch może to sprawdzić!

MarketingStrategia

Dokąd zmierza ten Facebook?

Dołącz do naszego newslettera!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *